Szczepionka przeciw gruźlicy

Gdzie i jak często gruźlica występuje na świecie?

Gruźlica pozostaje wciąż poważnym zagrożeniem zdrowotnym. Według danych WHO gruźlica obok zakażenia HIV i malarii należy do najczęstszych chorób zakaźnych na świecie. Szacuje się, że w 2017 roku na gruźlicę na świece zachorowało 10 mln osób, w tym milion dzieci. Najwięcej zachorowań odnotowano w Indiach, Chinach, Indonezji, Filipinach, Pakistanie, Nigerii, Bangladeszu, RPA. Wśród chorych na gruźlicę 9% było zakażonych HIV, zdecydowana większość to mieszkańcy Afryki. Na świecie 1,7 mld osób może być zakażonych prątkiem gruźlicy. Od 5 do 10% z nich może w jakimś momencie swego życia zachorować na aktywną gruźlicę. Czynnikiem ryzyka przejścia utajonego zakażenia prątkiem gruźlicy w aktywną chorobę jest zakażenie HIV, cukrzyca, palenie papierosów i nadmierne picie alkoholu.

Największym wyzwaniem związanym w gruźlicą jest rozpowszechnienie gruźlicy wywołanej przez prątki oporne na najsilniejsze leki przeciwprątkowe, tj. ryfampicynę oraz ryfampicynę łącznie z izoniazydem MDR-TB (Multi-Drug Resistant Tuberculosis). Szacuje się, że na świecie jest 558 tys. chorych na gruźlicę wielolekooporną, najwięcej w Indiach, Chinach i Rosji. W ponad 80 krajach odnotowano już przypadki XDR-TB, czyli gruźlicy wielolekoopornej z dodatkową opornością na kolejne ważne leki przeciwprątkowe, jakimi są fluorochinolony i leki podawane we wstrzyknięciach (amikacyna, kanamycyna, kapreomycyna).

W 2019 roku na świecie z powodu gruźlicy zmarło prawie 1,5 mln osób, w tym około 240 000 dzieci w wieku 0-14 lat.

W 2019 roku w krajach UE/EEA stwierdzono łącznie 49 752 przypadki gruźlicy (średnia zapadalność 9,6/100 000). Dorośli w wieku od 25 do 64 lat stanowili 65,3% wszystkich nowych i nawracających przypadków gruźlicy, podczas gdy dzieci poniżej 15 roku życia stanowiły 4,1% wszystkich nowych i nawracających przypadków gruźlicy. Rumunia zgłosiła najwyższy wskaźnik zgłoszeń u dzieci – 14,1 przypadków na 100 000 mieszkańców w wieku od 0 do 4 lat.

Gruźlica w państwach Europejskiego Regionu WHO:
– kraje o niskiej zapadalności na gruźlicę (poniżej 20 przypadków gruźlicy/100 000 ludności):  Austria, Belgia, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Niemcy, Grecja, Węgry, Islandia, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Malta, Holandia, Norwegia, Polska, Słowacja, Słowenia, Hiszpania, Szwecja, Wielka Brytania.
– kraje o wysokiej zapadalności na gruźlicę (powyżej 20 przypadków gruźlicy/100 000 ludności): Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Bułgaria, Estonia, Gruzja, Kazachstan, Kirgistan, Łotwa, Litwa, Mołdawia, Rumunia, Rosja, Tadżykistan, Turcja, Turkmenia, Ukraina, Uzbekistan.
W Europie większość nowo wykrywanych zachorowań dotyczy imigrantów i ich dzieci (średnia 26,8% (rozpiętość w zależności od kraju od 0,2 do 85,4%).

 

Jak wygląda sytuacja gruźlicy w Ukrainie?  

Ukraina jest krajem o wysokiej zachorowalności na gruźlicę w Regionie Europejskim WHO oraz jednym z dziewięciu krajów na świecie o wysokim obciążeniu gruźlicą wielolekooporną.

Szacunkowa zapadalność na gruźlicę wynosi w Ukrainie 73 na 100 000 mieszkańców w porównaniu ze średnią w krajach UE/EOG wynoszącą 9,5 na 100 000 mieszkańców. W 2020 r. w Ukrainie zgłoszono 19 521 przypadków gruźlicy (zapadalność 44,6 na 100 000 mieszkańców).

W tym samym okresie całkowita liczba przypadków gruźlicy w krajach UE/EOG wyniosła 33 148 zachorowań.

W 2020 r. w Ukrainie 32,6% wszystkich potwierdzonych bakteriologicznie przypadków gruźlicy płuc dotyczyło gruźlicy opornej na ryfampicynę lub wielolekoopornej. Zgłoszono 4117 przypadków gruźlicy wielolekoopornej.

W krajach w UE/EOG  w tym samym czasie całkowita liczba zachorowań na gruźlicę wielolekooporną wyniosła 595.

W Ukrainie najwięcej zachorowań na gruźlicę diagnozowana jest u mężczyzn (stosunek liczby mężczyzn do kobiet ze zdiagnozowaną gruźlicą wynosi 2,4). U dzieci rozpoznaje się tylko niewielki odsetek przypadków gruźlicy wielolekoopornej.

(…) Nie wydaje się, żeby Polacy byli szczególnie zagrożeni epidemią gruźlicy i nie ma powodu do stygmatyzowania ukraińskich przybyszów. Zgodnie z danymi Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób w 2019 roku zapadalność na gruźlicę w Ukrainie wynosiła 64,9 na 100 000 ludności a w „covidowym” roku 2020 – 44,6 na 100 000. Nawet jeśli rzeczywista zapadalność jest większa, bo zgodnie z danymi szacunkowymi może wynosić około 70 przypadków na 100 000 ludności, to i tak daleko Ukrainie do krajów o dużej zapadalności, czyli większej niż 100 zachorowań na 100 000 ludności. Problemem na Ukrainie jest natomiast około 20 proc. udział wśród zarejestrowanych przypadków gruźlicy wielolekoopornej” powiedziała w wywiadzie dla Menadżera Zdrowia prof. Maria Korzeniewska-Koseła, kierownik Zakładu Epidemiologii i Organizacji Walki z Gruźlicą, Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

„Należy pamiętać, że gruźlica ma społeczne uwarunkowania. Większość uchodźców stanowią młode kobiety z dziećmi, które w swoim kraju nie należały  do grup ryzyka gruźlicy. Bliski kontakt z chorą osobą z Ukrainy może zdarzyć się rzadziej, niż niektórzy się obawiają. Trzeba także pamiętać, że gruźlica jest mniej zakaźna niż wiele innych chorób bakteryjnych i wirusowych, np. odra, ospa wietrzna czy COVID-19. Oczywiście może się zdarzyć, że do zakażenia dojdzie podczas krótkiego przebywania w bliskim kontakcie z chorym na gruźlicę płuc, ale zazwyczaj tak się nie dzieje. Najczęściej potrzeba dłuższego czasu, żeby prątek miał szansę wniknąć do płuc osoby, która oddycha tym samym powietrzem co chory. Istniałoby ryzyko licznych zakażeń, gdyby wiele osób przebywało jednocześnie z chorym na gruźlicę płuc w zamkniętej przestrzeni przez wiele godzin. A to jeszcze nie oznacza, że narażona osoba zachoruje na gruźlicę, tak się stanie u mniej więcej 10 proc. zakażonych. Gruźlica ma bardzo różne okresy latencji, od kilku tygodniowego do wieloletniego. Chociaż ryzyko zachorowania po zakażeniu trwa całe życie, to największe jest w ciągu pierwszych dwóch lat od zakażenia, powyżej 5 lat znacznie się zmniejsza. Gruźlica jest skomplikowaną chorobą, zależną od wielu czynników, dlatego zapewne szczepionka BCG nie jest tak skuteczna, jak byśmy sobie życzyli – powiedziała prof. Maria Korzeniewska-Koseła.

Ostatnia aktualizacja: 4 lipca 2022
Materiały źródłowe
pokaż więcej