Kultowa postać Wakcynologii - Stanley Plotkin o postrzeganiu znaczenia szczepień

Opublikowano w dniu: 24 kwietnia 2026

Stanley Plotkin zwany również „ojcem chrzestnym szczepionek” obserwuje zmiany w postrzeganiu znaczenia szczepień wśród rodziców małych dzieci. Wakcynolog ma obecnie 93 lata. Jest przykładem lekarza, który widział dwie strony, czas przed wprowadzeniem szczepień oraz po ich wprowadzeniu. Wie, do czego prowadzi erozja zaufania do szczepień, ponieważ pracował w czasach, kiedy szczepionek nie było a choroby były powszechne. Pamięta świat, w którym rodzice nosili w sobie żal po stracie dziecka z powodu chorób, którym teraz zapobiegamy dzięki realizowanym powszechnym programom szczepień.

 

Źródło zdjęcia: History of Vaccines.

Podczas swojego stażu pediatrycznego w 1957 roku Stanley Plotkin obserwował, jak ojciec przyniósł ciężko chorego malucha do szpitala Cleveland Metropolitan General Hospital. Trzylatek miał trudności z oddychaniem. Zanim Plotkin zdążył zbadać chłopca, ten zmarł. Dziecko zaraziło się bakterią Haemophilus influenzae typu b, niebezpieczną chorobą, która u niektórych dzieci może powodować łagodne objawy, ale u innych wywołuje niebezpieczne, ogólnoustrojowe objawy, tj. zapalenie opon mózgowych, zapalenie płuc i sepsa. U chłopca, którego widział Plotkin, infekcja wywołała obrzęk nagłośni, fałdu u podstawy języka, który zapobiega przedostawaniu się pokarmu do dróg oddechowych.

Stanley Plotkin większość swojej zawodowej aktywności poświęcił opracowaniu wielu szczepionek, m.in. szczepionki przeciw Hib, przeciw różyczce, przeciw rotawirusom.  Zbyt łatwo zapominamy czasy sprzed wprowadzenia szczepień ochronnych. Powszechne szczepienia niemowląt przeciw Hib w Stanach Zjednoczonych rozpoczęły się w 1990 roku. Wcześniej każdego roku odnotowywano ok. 20 000 przypadków inwazyjnej choroby Hib u dzieci, tysiące z nich dotyczyło zapalenia opon mózgowych, znaczna część dzieci nie przeżywała.

Podobnie różyczka nie jest odległą historią. Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych podczas samej epidemii w latach 1964–1965 około 20 000 dzieci urodziło się z zespołem różyczki wrodzonej i niepełnosprawnością, które to zespoły dzięki szczepionkom stały się później niezwykle rzadkie. Różyczka to choroba zakaźna, która dzięki szczepieniom jest obecnie bliska eliminacji. W latach 60. XX wieku była przyczyną tysięcy poronień i wad wrodzonych u dzieci. Pierwszą szczepionkę przeciw różyczce zarejestrowano w Stanach Zjednoczonych w 1969 r., a w 1971 r. opracowano jej skojarzoną, stosowaną do dzisiaj, wersję – szczepionkę MMR (przeciw odrze śwince i różyczce). Dr Stanley Plotkin twórca szczepionki przeciw różyczce powiedział: „Ci z nas, którzy w latach 60. XX wieku praktykowali pediatrię lub położnictwo, z przejęciem wspominają wiele tragedii, których byliśmy świadkami, gdy rodziny zmagały się z decyzjami dotyczącymi najcięższych konsekwencji infekcji wirusem różyczki, tj. zespołem różyczki wrodzonej u dziecka zakażonego w trakcie życia płodowego. Może wtedy dojść do poronienia, porodu przedwczesnego, rozwoju wad wrodzonych (np. serca), zapalenia mózgu z następstwami w postaci małogłowia i upośledzonego rozwoju psychoruchowego, głuchoty, ślepoty i wielu innych poważnych zaburzeń. Dzięki realizowanym powszechnym szczepieniom to już tylko historia”.

Słowniczek
pokaż więcej
Znalazłeś niezrozumiany termin?
Zaproponuj hasło do słownika.